Profile uczestniczek

Eliza Pyciak Profil Elizy
4824
Sandra Mastalerz Profil Sandry
3898
Kasia Liberska Profil Kasi
2863
Asia Ruszczyk Profil Asi
2304
Dowiedz się więcej
0 Komentarzy

Tagi blog reebok easytone

Półmetek

Tak jak pisałam Wam kilka dni temu, za mną półmetek Reebokowej akcji. W związku z tym mam dla was małe podsumowanie tego co zmieniło się w ciągu ostatnich 4 tygodni, a właściwie prawie 5...

Półmetek


Ruch...

Wszelkiego rodzaju aktywność fizyczna towarzyszyła mi właściwie od zawsze. W ciąży, wiadomo, w dużo mniejszym stopniu, ale od razu po porodzie wszystko wróciło do normy.

Co więc się zmieniło w kwestii aktywności fizycznej wraz z rozpoczęciem akcji Reebok Easytone?

Przede wszystkim regularność*
Wcześniej bywało tak, że jednego dnia lałam jak szalona, a następnego prawie całkowicie sobie folgowałam.
Od kilku tygodni nie ma dnia żebym nie 'zabierała easytone'ów na spacer'
Wychodzę kilka razy dziennie, z psem, z Adasiem, załatwiam sprawy zawodowe.

Jak się chodzi?

Dobrze Co prawda do easytone'ów musiałam się przyzwyczaić, ale nie trwało to dłużej niż kilka dni. A właściwie było tak, że przez pierwsze dni na początku spacerów czułam, że mam na sobie nieco inne obuwie. Potem, od razu, czułam się normalnie

Półmetek

Strona żywieniowa

Tutaj nastąpiły duże zmiany. Powoli, ale sukcesywnie wprowadzałam w życie rady pani dietetyk, z którą miałam możliwość się spotkać.

Przede wszystkim zaczęłam pić więcej wody. A właściwie powinnam napisać, że zaczęłam pić wodę w ogóle. Wcześniej unikałam jej, była dla mnie nijaka i bez smaku. Zwykłą wodę zastępowałam czym popadnie, najczęściej jej smakowym odpowiednikiem, co jak się okazało było bardzo kiepskim pomysłem.

Zaczęłam jeść regularnie.
Wcześniej przerwy w pracy na przekąszenie czegoś były dla mnie nie do pomyślenia. Wolałam przed i odpowiednio po pracy zjeść ogromny posiłek.

Regularne posiłki były świetnym posunięciem. Właściwie o razu poczułam się lepiej, lżej i jednocześnie ciężej Cyferki na mojej wadze zwiększyły się, co prawda nie jakoś bardzo dużo, ale na plusie jestem

Słodyczy sobie nie odmawiam. Co prawda nie specjalnie przepadam za wszelkiego rodzaju batonikami, ciasteczkami etc. Zawsze wolałam zdrowsze drobiazgi, w tej kwestii nic się nie zmieniło. A właściwie nie, zmieniło się, drobiazgów typu galaretka, budyń, kisiel jem więcej

Półmetek

Poza tym staram się unikać stresu. Większość osób przez duży stres tyje, u mnie jest na odwrót, waga leci w dół bardzo szybko. Czasami, zwłaszcza w pracy nie da się uniknąć sytuacji stresowych, ale jakby to ładnie napisać () staram się po wszystkiego podchodzić z większym spokojem... i o dziwo udaje mi się to. Tak naprawdę wszystko, tzn. ruch, zdrowe odżywianie, luźniejsze podejście są ze sobą ściśle powiązane. Gdy zaczniemy wprowadzać w życie jedno, z drugim jest o wiele łatwiej

Pozdrawiam!

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia