Profile uczestniczek

Eliza Pyciak Profil Elizy
4824
Sandra Mastalerz Profil Sandry
3898
Kasia Liberska Profil Kasi
2863
Asia Ruszczyk Profil Asi
2304
Dowiedz się więcej
1 Komentarz

Tagi Snobka Fit windsurfing Sylwia Skwarczyńska

Snobka Fit: windsurfing

Szukasz pomysłu na sierpniowe plażowanie? Podpowiadamy: windsurfing. Leżenie na rozgrzanym piasku ma swój urok. Warunek jest jeden – należy znać umiar. Jeśli więc marzy ci się plaża, słońce i letni wiatr, proponujemy pobyt nad morzem połączyć z kursem windsurfingu.

Wrócisz nie tylko równomiernie opalona, ale i doskonale wypoczęta. Jest też spora szansa, że po pierwszych lekcjach zakochasz się w desce na dobre i będziesz nad morze powracać regularnie. Znawcy tematu mówią, że windsurfing daje niesamowite poczucie wolności, a ślizgów po falach nie da się z niczym porównać. To wszystko jest w zasięgu ręki. Wystarczy tygodniowy pobyt i klika lekcji u wykwalifikowanego instruktora, by móc samemu poczuć o co w tym sporcie chodzi.

Początki

Trudno jednoznacznie wskazać, kto jest autorem połączenia deski z pędnikiem żaglowym. Powszechnie uznaje się, że windsurfing jest dziełem dwóch Kalifornijczyków: Jima Drake’a  i Hoyla Schweitzera, którzy w 1973 roku opatentowali określenie windsurfer. Triumf windsurfingu przypada na lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku, które pływanie na desce z pędnikiem awansowały do dyscypliny olimpijskiej.

Windurfing ma wiele różnych odmian i na wysokim poziomie zaawansowania potrafi zapierać dech w piersiach. Wymaga opanowania techniki i wytrzymałości. Ale nie trzeba być wyczynowcem, żeby z pływania na desce czerpać przyjemność. Do tego wystarczy kilka solidnych lekcji.

Zaczynamy od teorii, opisu sprzętu, kilku pozycji „na sucho” i schodzimy do wody. Stanie na desce wymaga wprawy i chwili cierpliwości. Zaczynamy od prostych zwrotów na niewielkim wietrze i z pędnikiem o dopasowanej do sylwetki i warunków powierzchni żagla. Systematyczne powtarzanie manewrów i stosowanie się do cennych uwag instruktora, który koryguje naszą postawę i każdy ruch sprawią, że wkrótce poczujemy radość z samodzielnego pływania. Naprawdę warto.   

O tym dlaczego warto spróbować i leżenie na plaży zamienić na ślizgi po falach rozmawiamy z Sylwią Skwarczyńską, utytułowaną zawodniczką windsurfingu startującą w klasie olimpijskiej RSX, która jest również instruktorem w szkole EASY Surf na Półwyspie Helskim. 

Snobka Fit: windsurfing

Masz na koncie wiele imponujących sukcesów, między innymi świetne wyniki w Mistrzostwach Europy. Z windsurfingiem związana jesteś właściwie od dziecka. Co takiego jest w tym sporcie, że potrafi zafascynować i porwać?

Ja odnalazłam w tym sporcie samą siebie. Kiedy płynę czuję się wolna jak ptak. Uwielbiam prędkość i dawkę adrenaliny jaką daje mi pływanie na desce. Windsurfing to life style. Dzięki desce poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi z całego świata, zwiedziłam wiele ciekawych i pięknych miejsc. Osoby przebywające w tym środowisku są zawsze  uśmiechnięte i naładowane pozytywną energią. Należą do osób odważnych, cieszących się z każdej chwili w życiu.  

Od niedawna jesteś również trenerem windsurfingu w EASY Surf. Czy to w Polsce sport cieszący się dużym zainteresowaniem? Kto staje na desce częściej: kobiety czy mężczyźni?

Myślę, że windsurfing cieszy się dość dużym powodzeniem, jednak nie jest on zbytnio rozpowszechniony i bardzo słabo doceniany. Mamy w Polsce mnóstwo wspaniałych zawodników, którzy osiągają  wyniki w randze światowej, a niestety mało się o nich mówi w mediach. Kto staje częściej na desce? Ciężko mi to stwierdzić, myślę że porównywalna ilość kobiet jak i mężczyzn.

Czy są jakieś ograniczenia wiekowe i wymagania kondycyjne, które należy spełniać, by zacząć naukę?

Na desce może pływać każdy. Wystarczy tylko chcieć i udać się na zajęcia. Zdarzyło mi się uczyć nawet czterolatki, oczywiście takie zajęcia polegają bardziej na pewnego rodzaju zabawie, ale jest to świetna frajda dla takich maluchów. Myślę, że optymalny wiek, od którego można stawiać pierwsze kroki na windsurfingu to sześć lat. Mój najstarszy kursant miał 72 lata i bardzo dobrze sobie radził. Jeśli chodzi o kondycję, to oczywiście warto ją posiadać, jednak jej brak nie oznacza, że nie poradzisz sobie z pływaniem  na desce.

Czy jadąc na 1-2-tygodniowy urlop połączony z kursem nauczymy się pływać? Czy to zdecydowanie za mało czasu?

Windsurfing dzieli się na różne poziomy zaawansowania.  Nauczyć się pływać to dość szerokie pojęcie. Po 5- godzinnym kursie na pewno będzie można samemu wyjść na deskę i spokojnie sobie radzić. Oczywiście każdy człowiek w różnym tempie łapie pewne rzeczy, dlatego też to, do jakiego poziomu zaawansowania się dojdzie jest bardzo indywidualną sprawą.

Jak wyglądają zajęcia, które prowadzisz?

Zajęcia, które prowadzę polegają na lekcji teoretycznej i praktycznej. Do każdego kursanta podchodzę w sposób inny, indywidualny i odpowiedni do jego wieku, poziomu zaawansowania oraz możliwości kondycyjnych, sprawności fizycznej. Zależy mi, aby w jak najprostszy i najbardziej zrozumiały sposób uczyć pływania na windsurfingu. Staram się, aby zajęcia prowadzone przeze mnie były ciekawe i owocne.

Pływasz z dużym pędnikiem (9m), a jesteś drobną dziewczyną. Czy zatem w windsurfingu to bardziej kwestia techniki niż siły fizycznej?

Przy pływaniu z dużym pędnikiem na pewno sprawność fizyczna pomaga. Jednak najważniejsze są umiejętności oraz technika jaką posiadamy.

Na jakim etapie zaawansowania warto pomyśleć o zakupie własnego sprzętu?

Warto o tym pomyśleć w momencie kiedy potrafisz swobodnie pływać na desce, orientujesz się mniej więcej jaki żagiel jest optymalny dla ciebie oraz na jakiej desce pływa ci się najlepiej.

Już za 4 lata kitesurfing stanie się dyscypliną olimpijską i zastąpi windusrfing. Wielu uprawiających windsurfing przesiadło się na deskę z latawcem. Czy obie te grupy ze sobą konkurują? Próbowałaś już kitesurfingu czy pozostajesz wierna swojej desce z żaglem?

Tak, to prawda. Już za cztery lata kitesurfing zobaczymy na igrzyskach olimpijskich. Uważam, że dobrą decyzją było wprowadzenie kitesurifngu na olimpiadę, ale na pewno nie kosztem windsurifngu. I strasznie nad tym ubolewam.  Według mnie obie te grupy w codziennym życiu nie konkurują ze sobą, myślę że jest to raczej pewnego rodzaju stereotyp. Próbowałam kitesurfingu i również bardzo mi się podoba, dlatego mam zamiar pływać na jednym i drugim.  Myślę, że są to mimo wszystko pokrewne dyscypliny i mają ze sobą bardzo dużo wspólnego.

Ile to kosztuje:

Lekcja indywidualna: 40 zł / h (1 osoba), 60 zł / h (2 soby), 80 zł / h (3 osoby)

Kursy indywidualne: 5 godzin zajęć z instruktorem + 2 godziny samodzielnego pływania: 390 zł

Kursy grupowe rekreacyjne (14 h / 7 dni): od 349 zł do 390 zł (w zależności od terminu)

Kursy grupowe sportowe (28 h / 7 dni): od 599 zł do 720 zł (w zależności od terminu)

Gdzie się uczyć:

EASY Surf Center

Kemping „Chałupy 6”

84-120 Chałupy, Półwysep Helski

E-mail: info@easy-surfcenter.pl

Tel. +48.513.020.574

www.easy-surfcenter.pl

 

 

Zdjęcia: www.easy-surfcenter.pl

Autor: Wei

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
Marcelina69

Marcelina69 | | Zgłoś | Odpowiedz

Bardzo fajny artykuł!