Profile uczestniczek

Eliza Pyciak Profil Elizy
4824
Sandra Mastalerz Profil Sandry
3898
Kasia Liberska Profil Kasi
2863
Asia Ruszczyk Profil Asi
2304
Dowiedz się więcej
8 Komentarzy

Tagi Snobka Fit kondycja forma

Snobka Fit: kondycja bez ćwiczeń

Nie ćwiczysz, siłowni chyba nigdy nie widziałaś, nie masz pojęcia co to pilates, na rowerze nie jeździłaś od czasów dzieciństwa i zupełnie nie rozumiesz o co chodzi z modą na bieganie.

Nie należysz do osób, które co sezon planują zabrać się za swoją formę i sylwetkę, bo zwyczajnie nie wierzysz, że coś zrobisz w tym temacie. Dostrzegasz natomiast, że twoja forma nie należy do olimpijskiej i od czasu do czasu martwi cię zadyszka po podbiegnięciu do autobusu.

Nie da się wypracować kondycji bez regularnych ćwiczeń, ale jest kilka rzeczy i przyzwyczajeń, które wprowadzone do codziennego życia pozytywnie wpłyną na nasze samopoczucie i zwiększą nieco naszą sprawność fizyczną. A kto wie, być może staną się również wstępem do bardziej zaawansowanych form aktywności.

Chodzi o drobne sztuczki i świadomie zastosowane podstępy, które z czasem zaczną działać na naszą korzyść.

Jak zwiększyć sprawność fizyczną bez odwiedzania fitness klubu?

Należy najprostsze, codzienne czynności zmienić w formy aktywności. Zaczynamy od podsumowania jak wygląda nasz regularny tydzień: czym jeździmy do pracy lub szkoły, gdzie robimy zakupy, jak spędzamy czas ze znajomymi. Wystarczy do tych i innych, jeszcze bardziej prozaicznych elementów naszej codzienności, wprowadzić kilka drobnych zmian.

Nawet, jeśli nie bierzesz pod uwagę, żeby przesiąść się z samochodu lub autobusu na rower i codzienną drogę do i z pracy pokonywać na dwóch kółkach, możesz tę podróż nieco zmienić. Na początek zacznij wysiadać jeden przystanek wcześniej i pozostałą część trasy przejdź piechotą.

Robiąc zakupy w supermarkecie, zaparkuj samochód na najbardziej oddalonym od wejścia miejscu parkingowym. Będziesz musiała pokonać ten dystans z ciężkim wózkiem i spalisz dzięki temu kilka kalorii.

Zapomnij o istnieniu windy. Są przecież schody, doskonały przyrząd do ćwiczenia ud i pośladków. W domu, miejscu pracy, w urzędzie czy odwiedzając znajomą, z wchodzenia po schodach zrób naturalny odruch.

Codziennie pół godziny wisisz na telefonie plotkując z siostrą lub przyjaciółką? Zamiast kłaść się w czasie rozmowy na kanapie, nałóż wygodne buty i wyjdź na spacer. Czas na miłej rozmowie leci niesłychanie szybko, nawet nie zauważysz kiedy przeszłaś całkiem spory dystans wokół osiedla.

Kolejny punkt to obowiązki i czynności domowe. Tu jest całkiem spore pole do popisów. Odkurzając, rób lekkie przysiady, zmywając naczynia napinaj pośladki i mięśnie brzucha, wycierając kurze, wspinaj się na palce, a zęby myj w przysiadzie, oparta o ścianę w łazience. Z porannego ubierania zrób krótki aerobik: parę przysiadów przy nakładaniu dżinsów, kilka podskoków i wymachów ramion do porannej piosenki w radio. Schowaj pilot do telewizora, wstawianie z kanapy też może być ćwiczeniem. Jeśli dużo czasu spędzasz przy biurku, kup specjalną piłkę do siedzenia. To doskonała alternatywa dla klasycznego fotela, która pobudza do intensywnej pracy mięśnie stabilizujące kręgosłup.

Dzięki tego typu prostym zabiegom, z niektórych codziennych, rutynowych czynności jesteśmy w stanie zrobić trening funkcjonalny, angażujący kilka grup mięśni jednocześnie.

W weekendy zwykle umawiasz się ze znajomymi w modnym klubie? Zamiast siedzieć cały wieczór przy stoliku, zaproponuj wyjście do miejsca z dobrą muzyką przy której można potańczyć. Taka weekendowa sesja taneczna to doskonałe zakończenie ciężkiego tygodnia i jedno z najprzyjemniejszych ćwiczeń.

Następnego dnia po imprezie planujesz odwiedzić rodziców, którzy mają dom z ogrodem? Zamiast plotkować z mamą w kuchni i okupować ulubiony fotel przed telewizorem, przypomnij sobie jak wygląda motyka i zabierz się za pielenie ogródka. Wyrywanie chwastów i kopanie grządek przyda się naszym mięśniom, a i mama będzie zachwycona. Idzie jesień, sezon na grabienie liści, o którym należy pomyśleć, jako o doskonałej weekendowej aktywności. Po pracach w ogrodzie wybierz się na spacer z psem i w końcu ulegnij siostrzeńcowi, który za każdym razem gdy cię widzi, pyta czy pokopiesz z nim piłkę. Lekkie truchtanie za piłką, rzucanie i kopanie choćby nawet przez pół godziny podziałają na ciebie, twoje ciało i samopoczucie bardzo pozytywnie, a siostrzeniec uzna cię za swoją ulubioną ciocię.

Nie ma się co łudzić, że tych kilka banalnie prostych rozwiązań zdziała cuda. Wyraźna poprawa formy i wymodelowana sylwetka wymagają często ciężkiego wysiłku i sporo wylanego potu. Nie znaczy to jednak, że te drobne modyfikacje codziennych czynności niczego w naszej kondycji nie zmienią. Wręcz przeciwnie, stosowane regularnie, z czasem staną się zupełne naturalne i zanim się obejrzymy, podbieganie na autobus i wejście do biura na siódmym piętrze nie będzie się kończyło zadyszką i niepokojącym kołataniem serca

 

 

Autor: Wei

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Zgadzam się, każda aktywność buduje naszą kondycję. Gdy w roku akademickim codziennie biegam na autobus, a zdarza się też że urządzam sobie godzinny spacer na uczelnię piechotą moją kondycja jest lepsza niż w wakacje, gdy zwykle leniuchuję.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Haha podoba mi sie to mmycie zebow bede tak robic! A ogolnie artykul dla mnie, bo nienawidze silowni i zajec fitness, nie rozumiem jak kogos moze to tak wkrecic zeby chetnie na to chodzic ;) przez krotki okres zyia kiedy planowalam cos z kondycja zrobic to trzeba bylo mnie tam konmi zciagac.

czarownica 09

czarownica 09 | | Zgłoś | Odpowiedz

hheheh ja od pchanai wozka z dzieckiem plus zakupy przez 3 lata, mam lapy jak pudzianowski a tylek i nogi marzenie :) tylko z brzucholem cos trza zrobic :( pozdrawiam aktywne mamuski!

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Robię intensywny marsz w miejscu w czasie, gdy gotuje mi się woda na herbatę.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Nic nie zastąpi intensywnego wysiłku.
Nawet jakbyś maszerowała godzinami nigdy nie będziesz na tyle sprawna by dorównać osobie z ścisłym mocnym treningiem nawet jakby ta osoba nie miała predyspozycji do wysiłku.

hi

hi | | Zgłoś | Odpowiedz

Mnie też bierze na spacery, po trzecim piwie.

Rufio.

Rufio. | | Zgłoś | Odpowiedz

Tak kobiety będziecie zgrabne i piękne bez jakichkolwiek ćwiczeń, tak, a dla lepszego efektu zeżryjcie snikersa. To nie jest wasza wina, wy po prostu takie się rodzicie.

Mazii1711

Mazii1711 | | Zgłoś | Odpowiedz

Według mnie to to bardzo fajny artykuł. Dziwią mnie komentarze typu "to bzdury" lub że "bez ćwiczeń nie ma sensu wierzyć w to że będzie się zgrabnym". Po pierwsze ten artykuł jest na temat kondycji by nie łapać zadyszki przy małym wysiłku a po drugie czynności w nim opisane są dobrą alternatywą na złapanie bakcyla do sportu dla zdeklarowanego leniucha. Od czegoś trzeba zacząć a nie narzekać.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Może się komuś moje tuptanie nie podobać, ale pani, do której chodziłam na fitness powiedziała, że dobrze robię, że zawsze coś. Biegać nie mogę ze względu na chory kręgosłup. Inne dolegliwości uniemożliwiają mi fitness (dlatego zrezygnowałam).
A kondycji nigdy nie miałam i mieć nie będę.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ja teraz biegam co drugi dzien, do tego treningi ewy chodakowskiej, zbliansowane posilki i jest mnie 18 kg mniej niz przed rokiem.. o lepszej kondycji nie wspominajac.. trzeba po prostu ruszyc sie i wprowadzic systematyczna aktywnosc i juz!

żabka

żabka | | Zgłoś | Odpowiedz

twierdzenie, że nie można biegać ze względu na kręgosłup a z inne dolegliwości uniemożliwiają fitness świadczą, że osoba ta nigdy nie zajrzała do żadnego klubu. jest szereg zajęć dedykowanych właśnie osobom z problemami. a bieżnię można zastąpić orbitrekiem.
jeśli dolegliwości są tak silne, że nie sposób skorzystać z żadnych z wyżej wymienionych, może czas pomyśleć o wózku inwalidzkim?